iphone 11 pro zdjecia

The cheapest price of Apple iPhone 13 Pro in Philippines is PHP 37,950.00. The Apple iPhone 13 Pro features a 6.2" display, 12 + 12 + 12MP back camera, 12MP front camera, and a 3095mAh battery capacity. It is powered by the Hexa Core CPU and runs on iOS. Read more. From ₱ 32,628.26 to ₱ 79,990.00. 3 sellers at CompAsia, Amazon & more Seller The iPhone 11 Pro is equipped with a lovely 5.8-inch Super Retina OLED display, which carries 2436 x 1125 pixels, giving it 458 pixels per inch. The iPhone 11 sports a less impressive 6.1-inch iPhone 13 Pro and iPhone 13 Pro Max introduce the most advanced display ever on iPhone, Super Retina XDR with ProMotion, supporting an adaptive refresh rate from 10Hz to 120Hz, for fast frame rates when users need it and preserving battery life when they don’t. Offered in both 6.1-inch and 6.7-inch sizes, 4 the intelligent new display Witamy w Bewood - polskiej marce oferującej szeroki asortyment drewnianych produktów. Nasza oferta obejmuje piękne drewniane etui na telefony ale także case'y na telefon wykonane z drewna i żywicy, akcesoria biurowe, wyposażenie wnętrz, ładowarki indukcyjne, drewniane organizery na biurko, breloki wykonane z drewna i skóry naturalnej William Gallagher | Nov 23, 2023. iPhone 15 Pro colorful lineup. Figures for November 11's Singles Day in China show that sales of the iPhone dropped 4% year over year — while Huawei smartphones Badische Zeitung Bekanntschaften Sie Sucht Ihn. Wybraliśmy się na fotospacer z Huawei P40 Pro, Samsung Galaxy S20 Ultra 5G, Honor V30 Pro, Apple iPhone 11 i Huawei P30 Pro. Który robi najlepsze zdjęcia? Przekonajcie się sami. Bardzo szybkie porównanie Na przygotowanie materiału mieliśmy dosłownie kilka chwil i artykuł czekają aktualizacje. Dojdą porównanie zdjęć w maksymalnej rozdzielczości matrycy, dodatkowe zdjęcia nocne i porównanie stabilizacji wideo 4K. Będzie też indywidualny pojedynek ze 108 megapikselami Xiaomi. Już teraz możecie jednak zobaczyć jak Huawei P40 Pro radzi sobie w starciu z fotograficzną konkurencją. Zachęcamy do przeglądania galerii na komputerze - możecie w tym widoku wygodnie przybliżyć zdjęcia jednym kliknięciem. Wszystkie informacje techniczne na temat Huaweia P40 Pro, P40 Pro+ i P40 znajdziesz w tym artykule. Zdjęcia we wszystkich galeriach mają kolejność alfabetyczną, tj.: Apple iPhone 11 - zdjęcie 1 Honor V30 Pro - zdjęcie 2 Huawei P30 Pro - zdjęcie 3 Huawei P40 Pro - zdjęcie 4 Samsung Galaxy S20 Ultra 5G - zdjęcie 5 Jeden szeroki kąt drugiemu nierówny Ultraszeroki kąt wygląda inaczej w każdym z aparatów. Jedne telefony "widzą" szerzej jak np. Samsung, podczas gdy Huawei P40 Pro, z racji bardzo dużej matrycy w tym aparacie, ma wyraźnie mniejsze pole obrazowania. iPhone 11 / V30 Pro / P30 Pro / P40 Pro / S20 Ultra I jeszcze dodatkowe porównanie - główny aparat, vs. w tym samym miejscu szeroki kąt: iPhone 11 / V30 Pro / P30 Pro / P40 Pro / S20 Ultra Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News Źródło zdjęć: Lech Okoń Źródło tekstu: wł Wstęp i ultraszerokokątne zamieszanie Zoom, selfies i HDR Trudne warunki oświetleniowe i zdjęcia makro Przewiń w dół do następnego wpisu Aparat Apple iPhone 12 Pro vs Nikon Z6Momenty definiują wspomnienia. Każdy stara się je uchwycić i zapamiętać na zawsze. Miło jest czasem przejrzeć kolekcję pamiątkowych fotek na Instagramie, ale jeszcze przyjemniej zasiąść po kilku latach przed albumem. Czasy się zmieniają, fotografia jest z nami cały czy smartfon jest w stanie rywalizować z profesjonalnym aparatem? W końcu jeden obiektyw Nikon Z6 jest większy od wszystkich trzech, które ma Apple iPhone 12 Pro. Jak robić te pamiątkowe zdjęcia, aby po latach móc poczuć magię tych chwil?Przy dzisiejszym teście o pomoc zwróciłem się do Dominika Mizgały — fotografa i hosta treści wideo w x-kom. W naszym porównaniu wykorzystaliśmy wspomniany Apple iPhone 12 Pro oraz Nikon Z6 z obiektywem 50 mm, oraz 24-70 mm. Zanim spojrzysz na podpis zdjęcia, spróbuj odgadnąć, które zdjęcie jest wykonane którym aparatem. Test 1 — spacer w parkuZdjęcie wykonane pod światło podczas zachodu, kiedy ostatnie promienie słońca przebijały się między budynkami. W rolę naszej modelki na tym i kilku kolejnych zdjęciach wcieliła się Katarzyna Łukasiak. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/2,0 Czułość ISO 500 200 Czas ekspozycji 1/250 1/60 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 2 — alejka z drzewamiTo samo miejsce, co w przypadku pierwszego testu, ale tym razem widok samej alejki. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/1,6 Czułość ISO 500 125 Czas ekspozycji 1/250 1/120 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 3 — jesienny liśćZdjęcie ze skupieniem ostrości na trzymanym w ręce i wyciągniętym liściu. Światło dzienne padało zza pleców. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/2,2 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/40 1/200 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; Test 4 — jeszcze jedno z liściemJeszcze jedno podejście, gdzie ostrość jest skupiona na trzymanym w ręce i wyciągniętym liściu. Światło padało od lewej strony. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/4,0 Czułość ISO 320 1000 Czas ekspozycji 1/40 1/100 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Test 5 — obserwatorium astronomiczneSceneria porównywalna do poprzedniego zdjęcia, tym razem obiektem naszego zainteresowania zostało obserwatorium astronomiczne znajdujące się w częstochowskim Parku im. Stanisława Staszica. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/4,0 f/2,0 Czułość ISO 200 1000 Czas ekspozycji 1/200 1/75 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 6 — zdjęcie w trakcie zachodu słońcaZdjęcie wykonaliśmy w otwartej przestrzeni, za tło posłużył pobliski park. Ostatnie promienie słońca przedzierały się między budynkami i padały zza naszych pleców w kierunku Katarzyny. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/4,0 Czułość ISO 200 1000 Czas ekspozycji 1/40 1/125 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Test 7 — Restauracja TopollinoPoza sezonowymi stylizacjami na Instagramie królują zazwyczaj fotki jedzenia. W obiektywie liczy się wygląd, ale w sercu i podniebieniu – smak. Nasz wybór padł na jedną z najlepszych częstochowskich restauracji: Topollino. Korzystając z okazji, chcę podziękować obsłudze za możliwość wykonania zdjęć w lokalu pomimo obecnej pandemicznej sytuacji. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/1,8 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/100 1/160 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm PS — łosoś zabrany na wynos, smakuje równie dobrze, co jedzony w lokalu. Test 8 — studio, neony i portertPrzedostatnim etapem testu było studio, gdzie z wykorzystaniem neonów zaaranżowaliśmy poniższą scenerię. Neony stanowiły jedyne źródło światła. Podczas postprodukcji w Lightroom na te zdjęcia został nałożony autorski preset Dominika. Dla chcących rozwijać się w fotografii i takich co lubią nieszablonowe zdjęcia, dodając kawałek siebie w postaci obróbki — nie ma najmniejszego problemu, z plikami iPhone, jak i Nikon, można zrobić naprawdę dużo. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/1,8 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/40 1/160 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Test 9 — miasto nocąNa zakończenie naszego testu wybraliśmy się na wieczorny spacer po mieście. Jedyne źródło światła stanowiły uliczne latarnie. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/2,0 Czułość ISO 1250 1250 Czas ekspozycji 1/25 1/80 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro PodsumowanieDaj też znać w komentarzu, przy ilu zdjęciach udało się Tobie prawidłowo wskazać, które zdjęcie zostało zrobione Apple iPhone 12 Pro, a które wykonał Nikon iPhone 12 ProZdjęcia wykonaliśmy z automatycznymi ustawieniami, mieliśmy aktywny tryb HDR. Po zgraniu na komputer było widać, że fotki robione smartfonem można publikować lub oddać do wywołania. Każde zdjęcie posiadało odpowiednio dobraną ekspozycję, czy kontrast. Jedyne co nimi robiliśmy to kadrowanie, aby jak najlepiej pasowały do zdjęć z Nikon Z6Aby zachować równe szanse tych dwóch urządzeń, czyli profesjonalnego bezlusterkowca i smartfona. Zdjęcia wykonywane były w .jpg, na automatycznym balansie bieli. Przed publikacją została wyrównana ekspozycja, aby osiągnąć jasność zbliżoną do tych na iPhone 12 Pro. Podobnie jak przy smartfonie Apple zdjęcia zostały przyszłość jest terazOprogramowanie w iPhone, poradziło sobie lepiej. Czyż w fotografii mobilnej nie chodzi o to, żeby dostać od razu dobre i poprawne zdjęcie? Otóż tak! Każdy z nas oczekuję szybkich i bardzo dobrych efektów i iPhone je oferuje!Zdjęcia za dnia, jak i te pod słońce są bez zarzutu i iPhone radzi sobie z nimi świetnie. Na szczególną uwagę zasługują zdjęcia przy sztucznym oświetleniu, (tutaj nasz przykład, zdjęcie posiłku w restauracji). Jako że robiliśmy JPG, bez obróbki, zdecydowanie lepiej poradził sobie iPhone, dobierając odpowiedni balans bieli tak, aby kolory były naturalne a biel znajdujące się na portalu zostały przeskalowane. Jeśli chcesz przejrzeć oryginalne pliki, załączam odnośnik do OneDrive. W praktyce zdjęcia publikowane na FaceBook, Instagram lub wywołane do albumu będą takie, jak w artykule. Opinia fotografa — Dominik MizgałaProfesjonalne sesje nie są zagrożone. Przy ostrych krawędziach lub pojedynczych kosmykach włosów górę bierze profesjonalny sprzęt. Z rawów można też wyciągnąć wszystko, jednak ich wywołanie wymaga wiedzy i zdjęcia Apple iPhone 12 Pro, trzeba przyznać, że na wakacjach iPhone bezproblemu może zastąpić ciężki aparat zajmujący sporą część bagażu. Zdjęcia wychodzą ostre, dobrze radzi sobie z głębią ostrości. Kolory są odpowiednio nasycone, a rozpiętość tonalna przy mocno kontrastowych scenach, ekspozycja jest dobrana odpowiednio, tak aby szczegóły w cieniach (ciemnych partiach) były widoczne, a światła (jasnych partiach) nie zostały przepalone. Zdjęcia miasta nocą, znów na korzyść iPhone. Ekspozycja lepiej dobrana, zdjęcia bardziej szczegółowe, odpowiedni balans bieli. Jestem na TAK. Apple iPhone 12 Pro oraz Nikon Z6 kupisz w x-kom Premiera tegorocznych iPhone’ów już za nami. Nie wprowadzają one zbyt wielu nowości względem swoich poprzedników, jednak nie można powiedzieć, że są to smartfony nie warte uwagi. W Sieci właśnie pojawiło się porównanie zdjęć nocnych wykonanych iPhonem X i iPhonem 11 Pro Max. Powiem krótko: różnic nie da się nie zdjęć nocnych w iPhone X i iPhone 11 Pro MaxPierwsze z powyższych zdjęć zostało wykonane iPhonem X, a drugie zaprezentowanym kilka dni temu iPhonem 11 Pro Max. Nie da się ukryć, że różnica pomiędzy tymi dwoma fotografiami jest ogromna. iPhone X stawia bardziej na realizm, a iPhone 11 Pro Max na jak największą widoczność i szczegółowość. W przypadku tego drugiego użyto trybu nocnego, którym Apple mocno chwaliło się na niedawnej także: Film podsumowujący tegoroczną konferencję Apple zawiera sekretną wiadomość dla największych fanówW odniesieniu do zdjęcia wykonanego iPhonem 11 Pro Max ciężko mówić o jakimkolwiek realizmie i odwzorowaniu kolorów. Najnowszy smartfon Apple zrobił na dobrą sprawę zupełnie inne zdjęcie od swojego starszego brata. Czy to źle? Dla znacznej większości osób zapewne nie, jednak z pewnością znajdą się też tacy, którzy przyczepią się do zbyt wielkiego rozjaśniania. Niemniej jednak trzeba przyznać, że Apple zrobiło spory krok naprzód – różnica względem starszego modelu jest ogromna. A Wy co sądzicie o możliwościach iPhone’a 11 Pro Max w kiepskim oświetleniu? Dajcie znać w komentarzach!Źródło: PhoneArena iPhone 13 Pro to jeden z najlepszych smartfonów dostępnych obecnie na rynku. Znany wygląd i znany system nie przyćmiewają świeżego wyświetlacza oraz zupełnie nowego aparatu. Dłuższe działanie na baterii sprawia, że od smartfona nie możemy się oderwać, ale czy to wystarczy by zapłacić za niego całkiem sporą sumę? Sprawdź test Apple iPhone 13 Pro. iPhone 13 Pro nie tylko dobrze wygląda, ale przede wszystkim działa lepiej niż jakikolwiek inny iPhone w swojej historii. Zasługuje na miano najwydajniejszego smartfona z logiem nadgryzionego jabłka z kilku powodów. Czy jednak zmiany w „trzynastce” zasługują na to, by wyjąć pieniądze z portfela i popędzić do sklepu po jego zakup? Odpowiedź dla każdego ManiaKa smartfonów może być nieco inna. Czy warto kupić iPhone 13 Pro? A jeśli już się zdecydujemy to, co otrzymamy za kilka tysięcy złotych? Czy iPhone 13 Pro ma jakieś wady, o których nikt nie mówi? I czy jest sens wymieniać „dwunastkę”? Wszystkiego dowiesz się już za chwilę – przed Tobą test iPhone 13 Pro. Zanim jednak przejdziesz do części testowej – zapoznaj się z moimi pierwszymi wrażeniami z unboxingu. Apple iPhone 13 Pro – zaczynam testy mojego nowego smartfona. Co chcielibyście wiedzieć? Przypominam, że polskie ceny serii iPhone 13 startują z poziomu 3599 złotych. Wyświetlacz pozytywnie zaskakuje, a ProMotion działa wyśmienicie iPhone 13 Pro zyskał nowy, wyświetlacz Super Retina XDR z technologią ProMotion. W moim poprzednim smartfonie – iPhonie XS był jedynie ekran Super Retina HD. Tak więc XDR w połączeniu z ProMotion dają frajdę i świeżość, której absolutnie się nie spodziewałem. Wydawało mi się, że wyświetlacz w moim starym smartfonie jest naprawdę świetny, dopóki nie zacząłem korzystać z „trzynastki'. ProMotion od Apple zostało stworzone z kolei w taki sposób, aby system sam uczył się naszych zachowań i dostosowywał swoje działanie pod użytkownika. Oznacza to po pierwsze, że jeśli animacje będą wymagały szybszego odświeżania – to takie właśnie właściwości dostaniemy. Z kolei, gdy na ekranie niewiele będzie się działo to w celu oszczędzania baterii – system obniży częstotliwość odświeżania obrazu. Apple iPhone 13 Pro / fot. Niby proste, intuicyjne, ale w rozmowach ze znajomymi, którzy mają ProMotion w innych smartfonach z Androidem przyznali oni plusa Apple. Właśnie za to UX’owe podejście względem optymalizacji wykorzystania tej technologii. Nie sztuką jest bowiem włączyć ProMotion, które szybko wydrenuje baterię. ProMotion naprawdę daje radę i nawet bez zestawienia starego smartfona z nowym obok siebie zwyczajnie czuć różnicę w płynności. Urządzenie dostosowuje się pod palec użytkownika, a tekst jest ostry i wyraźny nawet w czasie scrollowania. Konsekwencją tego wszystkiego jest fakt, że nowym ekranem w iPhonie 13 jestem wręcz zachwycony. To jeden z tych momentów, gdzie nie wiedziałem, że czegoś potrzebuję dopóki nie zacząłem tego używać. PS. To samo mogę powiedzieć o Always On Display w Apple Watchu – nie było to istotne udoskonalenie, ale teraz nie wyobrażam sobie Apple Watcha bez tego udogodnienia. Czekam już tylko na adopcję tejże funkcjonalności również na iPhonie. Apple iPhone 13 Pro / fot. iPhone XS miał kontrast 1 000 000:1, a jasność maksymalna wynosiła 625 nitów. iPhone 13 Pro ma kontrast 2 000 000:1, a jego jasność maksymalna wynosi 1000 nitów (800 nitów w iPhone 12 Pro) i 1200 nitów w HDR. To właśnie takie rzeczy w specyfikacji sprawiają, że ekran jest inny niż w XS, a w czasie słonecznego dnia każdy element obrazu będzie dobrze widoczny. Dużo pisało się o mniejszym wycięciu w ekranie, zaś samo Apple po prostu przemilczało ten aspekt w swoich promocyjnych kampaniach czy w czasie konferencji. W gruncie rzeczy mniejszy notch nie zmienia niczego – ikony są tak samo ulokowane – nie ma żadnych zmian poza tym, że są trochę większe ze względu na większą przestrzeń. A szkoda, bo można by już spokojnie wrzucić po prawo chociażby % baterii, a po lewo wskaźnik siły sygnału. Najciekawsze wydaje się być jednak przerzucenie głośnika z notcha na samą ramkę ekranu. Wygląda to trochę dziwnie, karykaturalnie, ale nie jest to coś, o czym będę rozmyślać dłużej niż pisałem ten akapit. Apple iPhone 13 Pro / fot. Bateria jest znowu lepsza. Więcej czasu bez kabla to porządny plus Bądźmy szczerzy – Apple przez lata przyzwyczaiło nas do tego, że w swoim smartfonie nie zwiększało pojemności baterii. Czasem nawet ją delikatnie obniżało, a to, że nowy smartfon działał dłużej było wynikiem jedynie tego, że pod maską pojawiał się nowy procesor. Zapotrzebowanie energetycznie w zależności od procesu zmieniało się i sprawiało, że czasem smartfon potrafił wytrzymać obiecaną liczbę godzin na jednym działaniu, innym razem pozytywnie zaskakiwał, a czasem wręcz przeciwnie. iPhone 13 Pro przynosi ponownie większą pojemność baterii we wszystkich flagowcach tej serii. Rok temu, przy okazji premiery iPhone’a 12 bateria otrzymała większe ogniwo. W 2021 roku temat został powtórzony i można chyba zacząć mówić, że Apple wreszcie zaczyna odrabiać prace domowe. Apple iPhone 13 Pro / fot. Nawet o 200 mAh większa bateria w iPhonie to zmiana, która w połączeniu z nowszym układem zwyczajnie „robi robotę”. iPhone 13 Pro nie dość, że optymalnie dostarcza energię pod różne procesy to jeszcze faktycznie potrafi działać na jednym ładowaniu dłużej niż poprzednie smartfony z logiem nadgryzionego jabłka. Kolejne procenty nie uciekają tak szybko, jak dawniej. Dla przykładu po naładowaniu baterii do 100% zeszło mi jedynie 20% w czasie 12 godzin. Robiłem wtedy kilkadziesiąt zdjęć – głównie w trybie nocnym, wysyłałem je oraz wiadomości tekstowe poprzez komunikator, czy uploadowałem do chmury. Muszę przyznać, że to niezły wynik. Nie wyłączałem żadnej funkcji poza modułem 5G, który w mojej ocenie jest całkowicie zbędny, a może dodatkowo drenować baterię. Niestety, przy zakupie – nie da się z niego przecież zrezygnować. Nie zrobiłem więc porównania i testów tego podzespołu, ale jeśli się nie mylę to jest on taki sam, jak w „dwunastce”. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple zapewnia aż o 5 godzin dłuższe nieprzerwane wyświetlanie wideo na jednym ładowaniu w iPhone 13 Pro, aniżeli w iPhone 12 Pro. Dla porównania z iPhone XS różnica wynosi aż 8 godzin. To przepaść. Zdradzę wam coś, co zaskoczyło mnie równie pozytywnie, co ProMotion w wyświetlaczu. Ładowarka USB-C o mocy 20W, którą trzeba dokupić jako osobne akcesorium dla iPhone’a 13 Pro może nie jest szczytem perfekcji, ale nie sądziłem, że stanie się dla mnie udogodnieniem. W podróży bywało, że problemem dla mnie była poprzednia ładowarka USB-A 5W. Przy sporym ogniwie czas ładowania smartfona był horrendalnie długi. iPhone 13 Pro / fot. Z nowym akcesorium widzę, że kolejne procenty naładowania baterii podskakują, jak oszalałe. Trochę śmiesznie, trochę strasznie, ale przez ostatnie kilka lat Apple w końcu (tak, jak wspomniałem wcześniej) zaczęło odrabiać prace domowe w tym aspekcie. iPhone’a 13 Pro naładuję szybciej, a bateria wytrzyma dłużej. Ostatnim plusem przesiadki z XS na 13 Pro jest zmiana kabla do ładowania. USB-C jest natywnym portem w nowych MacBookach toteż w końcu mogę wrócić do starego nawyku podłączania smartfona bezpośrednio do laptopa w celu jego naładowania. Dotychczas musiałem korzystać ze specjalnego huba. Mniej sprzętu to wygodniejsza i przede wszystkim przyjemniejsza oraz płynniejsza praca. Apple iPhone 13 Pro / fot. Potrójny aparat, który zmienił mnie w profesjonalnego fotografa iPhone już od lat był wykorzystywany do różnych akcji. Kręcono na nim ujęcia do znanych seriali czy filmów. Tworzono za jego pomocą zdjęcia na okładki popularnych magazynów. Co roku wydaje się, że największą nowością są zmiany w aparacie. Wysepka na iPhonie urosła znacząco, ale to nie jedyne zmiany. Apple wytrwale pracuje nad oprogramowaniem, które obecnie bardziej „tworzy samo zdjęcie”, aniżeli użytkownik. Poniżej możecie zobaczyć – jak ogromna jest różnica w wielkości wyspy na iPhone XS, iPhone 12 Pro oraz iPhone 13 Pro (spójrzcie na logo Apple ;)) fot. Apple W jednej sekundzie działa mnóstwo procesów, a obraz jest rozkładany na czynniki pierwsze, analizowany, składany ponownie i prezentowany użytkownikowi w poprawionej wersji. I tak za każdym pociągnięciem migawki (a nawet już po otworzeniu aplikacji Aparat, ale jeszcze przed zrobieniem zdjęcia). Do tego dochodzi wideo, gdzie iPhone 13 Pro uzyskał Cinematic Mode. Tryb Filmowy w aparacie to nowość zarezerwowana dla wersji Pro i Pro Max. I chociaż samo Apple chwali się tym trybem promując go to jednocześnie pierwsze recenzje wskazywały, że nie jest on jakoś nadzwyczajnie wyjątkowy. Dla mnie to efekt, którego raczej nie będę używał na co dzień. Można powiedzieć, że to „fajny bajer”. Tryb Filmowy to tak naprawdę bokeh nałożony na elementy obrazu znajdujące się w oddali. System sam znajduje np. twarze w kadrze i w zależności od naszego ruchu smartfonem lub osoby znajdującej się kadrze – wyostrza daną rzecz/osobę. Możemy sprawić, by tak się stało również manualnie poprzez stuknięcie w ekran. Fajne, ale czy jakieś nadzwyczajne? Niekoniecznie – cała magia dzieje się w oprogramowaniu nakładającym rozmazanie. Apple iPhone 13 Pro / fot. Natomiast tworzenie obłędnych zdjęć to norma. Pierwszy iPhone z podwójnym aparatem „zrobił robotę” tak samo, jak pierwszy z potrójnym. iPhone 13 Pro posiada przeprojektowany system soczewek i inne przysłony, a więc obiektywy są mówiąc krótko – lepsze. Wpuszczają one więcej światła, więc zdjęcia są jeszcze bardziej ostre i wyraziste niż w poprzednich modelach. Aparaty wciąż mają tylko 12 megapikseli, ale to całkowicie wystarcza na pole do popisu. Teleobiektyw: przysłona ƒ/2,8 Obiektyw szerokokątny: przysłona ƒ/1,5 Obiektyw ultraszerokokątny: przysłona ƒ/1,8 Jedyny minus to fakt, że w trybie nocnym wciąż pojawiają się refleksy – prawdopodobnie od szkła, które gdzieś latają na obrazie i niestety są zapisywane przez system. Sprawia to, że czasem nawet najlepsze zdjęcie może otrzymać niepożądane dodatki. Niektórzy na to nie zwracają uwagi, inni ich nie cierpią. Dotyczy to głównie trybu nocnego – zobaczcie na zdjęciach. iPhone 13 Pro posiada także możliwość tworzenia pięknych makrofotografii. Dla mnie, jako amatora tego typu zdjęć to coś, na co czekałem od dawna. Wreszcie można stworzyć niesamowite zbliżenia. Mamy także po raz pierwszy 3x zoom optyczny (dotychczas 2x). Ciężko przetestować wszystko w krótkim czasie, ale mogę śmiało powiedzieć, że warto było czekać. Imponuje jakość zdjęć i ich ostrość w pełnym oświetleniu. Mamy też HDR 4, system OIS z automatyczną stabilizacją matrycy czy format ProRAW dla profesjonalistów (jedno zdjęcie w tym trybie to około 25MB). Pojawia się też znany skaner LiDAR do obsługi portretów w trybie nocnym, szybszego autofocusu w słabym świetle czy zadań specjalnych w rozszerzonej rzeczywistości. Do tego ultraszerokokątny obiektyw pozwalający „zmieścić więcej na jednym zdjęciu”. Jako posiadacz podwójnego aparatu w iPhonie XS było to coś czego zazdrościłem wszystkim smartfonom z Androidem i nowszym iPhone’om. Teraz wreszcie mogę robić niesamowite ujęcia i czuję, że patrząc na to wszystko – iPhone 13 Pro robi ze mnie profesjonalnego fotografa. >>>Zobacz zdjęcia przykładowe w pełnej rozdzielczości Na koniec w tej sekcji jeszcze jedno – 12 Mpix przedni aparat w porównaniu do 7 Mpix w iPhone XS to także zmiana, która może się podobać. Tutaj również działa tryb nocny, tryb filmowy, a nawet style fotograficzne – coś o czym nie wspominałem, aczkolwiek nie uważam, aby było to bardzo przydatne. Ktoś może faktycznie je włączyć, zamiast obrabiać zdjęcia w późniejszym czasie – i od razu wszystkie dostosują się do wybranego stylu, ale… no właśnie – zazwyczaj sam chcę dostosować styl każdego zdjęcia i często w innym programie. Apple A15 Bionic i iOS 15 – czego chcieć więcej? Pod maską mamy nowy czip Apple A15 Bionic, który od A14 jest wydajniejszy o około 15-20%. Nie dużo, ale w porównaniu z każdym kolejnym, starszym iPhone’m to zmiana staje się coraz większą przepaścią. W porównaniu do „dwunastki” mamy 5-rdzeniowy zamiast 4-rdzeniowy układ GPU. A15 Bionic to 6-rdzeniowe CPU z 2 rdzeniami zapewniającymi wydajność i 4 rdzeniami energooszczędnymi, wspomniane 5-rdzeniowe GPU oraz 16-rdze­niowy system Neural Engine. Dobrze, że wreszcie podstawowy model zaczyna się od 128GB pamięci wewnętrznej. Poprzednie 64 GB zdecydowanie już były niewystarczające. Apple iPhone 13 Pro / fot. Pod maską znajdziemy także moduł 5G, WiFi 6 (WiFi 5 w iPhone XS). Dodajmy do tego obsługę dwóch kart eSIM (jedna w 12 Pro) i nieco lepsze głośniki niż w iPhone XS (czym Apple się nie chwali) i mamy porządny zestaw do wszystkiego. iPhone 13 Pro posiada także klasę IP68 zgodną z normą IEC 60529, co oznacza, że jego maksymalna głębokość zanurzenia w wodzie to 6m w czasie do 30 minut. Sam smartfon jest także grubszy o kilka milimetrów niż iPhone 12 Pro (7,65 mm vs. 7,4 mm), jak również cięższy (203g vs. 187g). Całość doskonale współgra z nowym system iOS 15, który posiada całkiem sporo udoskonaleń względem iOS 14. O wszystkim możecie poczytać niżej: iOS 15, watchOS 8 i iPadOS 15 już dostępne. Przedstawiamy wszystkie nowości Podsumowanie testu iPhone 13 Pro – wady i zalety iPhone 13 Pro to taka „dwunastka S”, ale każdy kto ma starszego iPhone’a będzie zadowolony z przesiadki na niniejszy model. Po pierwsze dlatego, że iPhone 13 Pro ma nową konstrukcję, nawiązującą do starszych iPhone’ów (4 czy 5). Po drugie dlatego, że posiada wyświetlacz XDR i ProMotion. Po trzecie, bateria po kilku latach jest już trochę zużyta, a ogniwo w „trzynastce” jest o wieeeele większe niż w chociażby w XS. Z kolei każda nowa wersja systemu z założenia wymaga nowszych rozwiązań. Po czwarte – przeskakujemy z dwóch na trzy obiektywy i w końcu dostajemy szerokokątny. Wreszcie, po piąte – zyskujemy szybsze ładowanie i kabel USB-C (tak, wiem – można dokupić, jako akcesorium, ale po co?). W mojej ocenie liczba „za” w tym przypadku zmienia dyskusję. iPhone 13 Pro – zalety To właśnie bateria i lepszy aparat były dwoma aspektami, które sprawiły, że przesiadłem się z iPhone XS na 13 Pro. Poniekąd także dla układu A15, który jest prawie o 100% szybszy od A12 (3 lata różnicy). Tak więc przesiadłem się dla tego, co pod maską – bo z zewnątrz iPhone 13 Pro niczym szczególnym mnie nie urzekł. O samych zaletach bardzo dużo napisałem wyżej. W iPhone’ach jest tak, że nieważne czy smartfon ma 3 czy 4 GB pamięci – dla przeciętnego użytkownika to zbędna wiedza, aczkolwiek może ją doczytać w specyfikacji (jeśli ma taką potrzebę). Układ A15 spełnia swoje zadanie, bowiem kultura pracy smartfona jest po prostu nienaganna. Jedyną uciążliwością są błędy oprogramowania wieku dziecięcego, ale Apple naprawi jest w kolejnych aktualizacjach. Apple iPhone 13 Pro / fot. Sam, transfer danych ze starego urządzenia na nowe odbywa się obecnie ta, że ten proces mogłoby już przeprowadzić nawet dziecko. Jesteśmy prowadzeni za ręce w przegrywaniu danych i wymazywaniu smartfona. Później zostaje nam już tylko ponowne dodanie kart kredytowych do Apple Pay czy logowanie do niektórych aplikacji. iPhone 13 Pro – wady O dziwo, iPhone 13 Pro nauczył się także rzekomo przegrywać dane i parować na nowo z zegarkiem Apple Watch. Do tych rewelacji podszedłem ostrożnie. O ile sam proces transferu danych jest prosty i przyjemny to jednak zegarek nie mógł się połączyć z nowym iPhone’m. Ostatecznie musiałem go wymazać, przywrócić z kopii zapasowej i potem jeszcze zainicjować restart obu urządzeń w odpowiedniej kolejności, bo nie chciał mi liczyć kalorii. Coś, co naprawdę może być irytujące i liczę, że Apple jeszcze się do tego przyłoży. Druga istotna wada, która przychodzi mi na myśl to odbłyski na zdjęciach w trybie nocnym, które powstają w zależności od tego, jak ustawimy smartfon. W tej kwestii nic nie zmieniło się od wcześniejszych modeli. W iPhonie XS i starszych takie rzeczy po prostu nie były zauważalne. W nowszych smartfonach jest to coś na co nie każdy zwraca uwagę. Z drugiej strony tego rodzaju „błyski” mogą zepsuć nawet najlepsze zdjęcie”. Inna wada? Trochę wysoka cena i brak podstawowych akcesoriów w pudełku. iPhone 13 Pro / fot. Mam także mieszane odczucia, jeśli chodzi o wagę smartfona. Nawet sobie nie wyobrażam, jak niekomfortowy musi być iPhone 13 Pro Max. Różnica pomiędzy XS a 13 Pro w calach jest niewielka. W samej wadze, w bezpośrednim porównaniu – odczuwalna tylko trochę. Natomiast… przy oglądaniu serialu na Apple TV+, odczuwam dyskomfort w trzymaniu tak ciężkiego smartfona. Nie miałem identycznego problemu z iPhone XS. Smartfon na jeden nadgarstek jest zwyczajnie za ciężki. iPhone 13 Pro wygląda masywnie i z roku na rok staje się coraz bardziej grubą cegłą. Mam nadzieję, że Apple odwróci ten trend, ponieważ przy rosnących calach taki smartfon staje się coraz mniej ergonomiczny. Ostatnim moim negatywnym odczuciem jest już nie tyle sam gabaryt smartfona, co zwyczajnie jego kształt. Opływowy, znany od iPhone’a 6 wydawał mi się być idealny. iPhone 3G najlepiej leżał w dłoni (ale do projektowania wnętrza na pewno był totalnie niewygodny), zaś iPhone XS to poezja w kompromisie pomiędzy gabarytami, ekranem, ciężarem a kształtem. Niestety, ale biorąc poprzednika do swojej dłoni czuję ulgę i właściwie mam same pozytywne odczucia. Nie podobał mi się kanciasty iPhone 12 i nie podoba mi się zbytnio 13. Tak samo nie chciałbym, aby tego rodzaju design trafił do Apple Watcha 8. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Ostatnia wada to brak 3D Touch. O ile na Apple Watchu już kompletnie zapomniałem o Force Touch (żadne aplikacje i tak tego nie wykorzystują), o tyle na iPhonie XS 3D Touch było super. Haptic Touch w iPhonie 13 Pro jest okej i spełnia swoje zadanie – w większości przypadków. Jednak największa wada to fakt, że działa ono tylko na przycisku SPACJA, na klawiaturze (aby przesunąć kursor) – w XS na całej klawiaturze, co jest super niewygodne, bo znowu muszę się przestawiać. Po drugie – Haptic Touch jest dramatycznie wolne w porównaniu do 3D Touch. W Centrum Kontroli przełączanie do widoku szczegółów trwa wieczność i to mimo ustawienia działania tej funkcji na „Szybko”. Za 3D Touch będę tęsknił… Ostatnia wada, o której nikt nie mówi – nie ma opcji w iOS 15 na pozostawienie zwykłego zdjęcia po jego zrobieniu. W iPhonie XS mogłem mieć w bibliotece zwykłe zdjęcie i zdjęcie HDR. Tutaj zostaje tylko HDR, a nie każde zdjęcie HDR wygląda dobrze i mi to osobiście przeszkadza. Oczywiście do tych elementów powyżej zdążę się przyzwyczaić i możliwe, że nawet o nich zapomnę, tak jak zapomnieliśmy o przycisku Touch ID czy mini-jacku. Niesmak i lekki dyskomfort jednak jest realny. Czy warto kupić iPhone 13 Pro? iPhone 13 Pro wygląda obłędnie i nie potrzebuje nawet złotego koloru, aby „świecić”. Zasługą tego jest nierdzewna stal chirurgiczna, sama konstrukcja, grube ramki wokół obiektywów i szkło, które wygląda niczym oszronione na jego pleckach. Nigdy nie warto używać dla smartfona tzw. twardych etui wykonanych z plastiku czy jego domieszek. Żadne twarde elementy nigdy dobrze nie będą współpracowały ze stalą, bo ją porysują. Miękka kabura, wsuwka, pokrowiec, czy silikon albo etui z TPU – tylko to dobrze potraktuje naszego smartfona. Ewentualnie ramki z TPU i plecki, które mogą być twardsze. Wygląd to jednak nie wszystko – smartfon musi dobrze działać. iPhone 13 Pro spisuje się tak, jak każdy iPhone, który miałem do tej pory – działa dobrze tam, gdzie wcześniej. Nie kupuję kota w worku, a sprawdzony sprzęt, jego kolejną iterację, która będzie działać tak samo – a właściwie lepiej. Znam ten system, jego możliwości i wiem, jakie potrzeby wypełni. Nie ma tutaj dramatycznych niespodzianek, nie ma też głębokich rozczarowań. Każdemu kto ma iPhone 12 nie polecałbym inwestycji w 13 – zdecydowanie lepiej poczekać na 14. Z kolei dla posiadaczy iPhone’a 11 zmiany będą już większe, ale wciąż wydaje się niezbyt jasne – czy faktycznie warto porzucać 11 na rzecz 13? Odpowiedź można zawrzeć w ramach znanego „to zależy” – co jest dla nas ważne: Czy chcemy powrócić do kwadratowych boków smartfona? Czy mamy pieniądze? Czy chcemy robić tylko nieco lepsze zdjęcia? Czy chcemy, aby smartfon działał dłużej na baterii o kilkadziesiąt minut? W zasadzie to wszystko. Każdy kto ma iPhone XS lub starszego – z przesiadki będzie już z kolei pozytywnie zadowolony. Aparat9,0 Bateria8,5 Ekran9,0 Jakość9,0 Wydajność w grach9,5 ZALETY Zadowalający czas działania na baterii Świetny wyświetlacz OLED z ProMotion Bardzo dobry dźwięk stereo Świetny, potrójny aparat z 3x zoomem optycznym Szybki procesor A15 Wystarczająca pamięć w podstawowym modelu (128 GB) Znakomity tryb Makro, bardzo dobry tryb Nocny i poprawny tryb Filmowy w aparacie Płynny proces przenoszenia danych Wodoodporność, odporność na zakurzenia i inne WADY (Subiektywnie) kanciasta bryła Waga - ciężki i nie do końca poręczny Wysoka cena Brak 3D Touch i wolna responsywność Haptic Touch Niepotrzebny moduł 5G Refleksy na niektórych nocnych zdjęciach Wciąż brak Touch ID i Always On Display Jeśli czytaliście moje porównanie/podsumowanie aparatów i obiektywów w iPhone’ach 12 Mini, 12, 12 Pro i 12 Pro Max, to zapewne zauważyliście, że dużych różnic względem 11 Pro i 11 Pro Max nie ma, z pominięciem 12 Pro Max, który poprawiony obiektyw 26 mm i zmienione tele. Postanowiłem jednak sprawdzić, jak wygląda bezpośrednie starcie pomiędzy 11 Pro i 12 Pro, i ile tracę nie upgrade’ując telefonu w tym roku. Przypominam też, że ProRAW – największa i dla mnie najważniejsza nowość w iPhone’ach 12 Pro – zostanie dopiero pokazany w późniejszym terminie. Ten wpis zawiera 500+ MB zdjęć w oryginalnej rozdzielczości i jakości. Nie były kompresowane ani obrabiane w żaden sposób. Aparaty w obu iPhone’ach robiły zdjęcia w trybie pełnego automatu. Zostały wyeksportowane w oryginalnej jakości z iCloud Photos i jedyna zmiana względem oryginałów, to konwersja z przestrzeni Display P3 na sRGB, aby osoby bez ekranów P3 mogły też je zobaczyć prawidłowo. Ze względu na dużą ilość zdjęć, każda para lub zestaw zdjęć zostanie wystawiona na osobnej stronie, aby ograniczyć Wam zżeranie pakietu danych, dla osób, które odwiedzają nas mobilnie. Linki do poszczególnych stron są poniżej, pod każdą serią zdjęć. Każda strona ma około 70 MB zdjęć, więc dajcie im chwilę na załadowanie, nawet jeśli macie bardzo szybkie połączenie z internetem. Strona 1/7 Tryb portretowy To zdjęcie wykonałem w podłym świetle dziennym w trybie portretowym. Jak widać, ML Apple’a coraz lepiej sobie radzi z prawidłowym „tworzeniem” bokeh, czyli płaszczyzn znajdujących się poza głębią ostrości. Tego typu ujęcia to jednak nadal przypadek – czasami wyglądają w miarę naturalnie, a czasami aparat głupieje – nie zauważyłem, aby LiDAR jakoś znacząco pomógł przy tym zdjęciu. W przypadku tego nocnego zdjęcia, robionym pod silne źródło światła, nawet LiDAR nie pomógł w złapaniu ostrości na myszce. Spodziewają się kolejnego lockdownu, udałem się do fryzjera, więc oczywiście zrobiłem sobie selfie. Jest coraz lepiej, ale nie ma wyraźnych różnic względem iPhone’a 11 Pro, co zobaczycie w późniejszych przykładach.

iphone 11 pro zdjecia